sobota, 5 kwietnia 2014

Chapter 27. - no cóż....

Wiem, że pewnie liczyliście na rozdział (chociaż kto was tam wie), ale niestety nie wyrobiłam się z nim. Miałam strasznie zawalony tydzień testami, kartkówkami, WSZYSTKIM, tym bardziej, że za niecałe trzy tygodnie czekają mnie egzaminy :/


... 


...


So...

Postaram się napisać rozdział w nocy i dodać go jutro, ale nie obiecuję gruszek na wierzbie... 
Mogę was jedynie zapewnić, że po testach (23,24,25.04) będę się starała wstawiać rozdziały częściej (chciałabym po dwa w tygodniu). Oczywiście wszystko też będzie zależało od komentarzy i ilości osób, które czytają bloga (chociaż w zasadzie to też nie ma znaczenia. Będę pisać dla tych, którzy zawsze ze mną są).


Myślę, że opowiadanie do wakacji powinnam skończyć. Nie planuję jakiejś masy kolejnych rozdziałów.
Tylko to, co mam zaplanowane i ewentualnie wpadnie mi do głowy.
Nie ma co na siłę przeciągać opowiadania, bo najzwyczajniej w świecie zaczyna się robić nudne i nie do przeczytania.
Chciałabym na pewno "dobić" do trzydziestu rozdziałów. Nie brakuje dużo (bo tylko trzech), więc myślę, że powinno pójść z górki.


Tutaj macie kolejny dodatek w postaci zdjęć:
A tutaj znajdziecie moje ostatnio dodane prace (shot z Larry'm i dwie części nowego Mini Series, również z Larry'm):
(uwaga! na tm możecie komentować tak samo jak tutaj, czyli również anonimowo! wystarczy, że wejdziecie w zakładkę ask i napiszecie kilka słów, a następnie je do mnie wyślecie x)

Jeszcze raz bardzo was przepraszam :(